Skocz do zawartości

PAMIĘTAJ! Zakładasz temat o pannie lub zadajesz pytanie?
W tytule wpisz koniecznie: imię panny, miasto/ulica, nr telefonu w formacie 555-123-456! np: Zosia, Mokotów, 555-111-222
Olewanie tej prostej zasady grozi banem!


Close Open
Close Open
Zdjęcie

Uwodzędla zabawy?

- - - - -

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1
szefmafiii

szefmafiii

    Don Vito

  • Moderator
  • 6395 postów
  • Dołączył: 13-05-2007
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Sycylia
Raz myślę że jest niedopuszczalne są gry na kogoś uczuciach
Innym razem jest to sposób na nudę, poprawienie humoru, dowartościowanie się (że uda się uwieść) i zaciągnąć do wyra
Też tak macie?

#2
_Kapelusznik_
Re: Uwodzę

_Kapelusznik_

    Kapelusznik. I jak to oni...

  • +uzytkownik
  • 5429 postów
  • Dołączył: 23-12-2008
  • Płeć:Facet
eee tam.
Ja uwodzę mimochodem :zeby:

#3
Kristobal
Re: Uwodzę

Kristobal

    Bywalec

  • +users
  • 246 postów
  • Dołączył: 05-11-2009
  • Płeć:Facet
  • Skąd:z Marsa
Oczywiście, jesteśmy naturalnymi "hunterami" :oczko: Dla mnie warunkiem podstawowym jest aby poźniej Ona nie czuła się wykorzystana a ja sam, mógł spokojnie spojrzeć w lustro. Nie nic fajniejszego niż dobry flirt, a jeśli kończy się na czymś więcej to już pełnia szczęścia :D

#4
weronikaprv
Re: Uwodzę

weronikaprv

    Expert

  • Baba
  • 2103 postów
  • Dołączył: 16-04-2008
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Warszawa
Kristobal, masz rację :hi:


Szefie, prawdziwym skurwysyństwem jest uwodzić wyruchać i zostawić osobę, przeżywającą traumę po związku lub poza nim, oczekującą czegoś innego niż jeden lóżkowy epizod i artykułującą to wcześniej.

#5
biedaczek
Re: Uwodzę

biedaczek

    GarsoManiak

  • +users
  • 1661 postów
  • Dołączył: 14-07-2008
  • Płeć:Facet

Szefie, prawdziwym skurwysyństwem jest uwodzić wyruchać i zostawić osobę

A to wyruchanie dlaczego ma znaczenie?

#6
yarpen
Re: Uwodzę

yarpen

    GarsoManiak

  • Moderator
  • 1525 postów
  • Dołączył: 08-03-2005
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Asgard
Hmm z tym uwodzeniem to obawiam się że temat będzie zbaczał w stronę o jakiej napisała Weronika czyli wykorzystał i porzucił, ale z niego drań.

Ja bym napisał nie o uwodzeniu a o flirtowaniu, często i gęsto mi się zdarza, czasami jest śmiesznie, czasami ciekawie się rozwija. Nigdy tak naprawdę nie zakładam że flirt ma mnie zaprowadzić do czyjegoś łóżka (bo najważniejsze jest gonić króliczka, a nie go złapać) ale owszem czasami się zdarza, ale tylko wtedy gdy obie strony akceptują jedno lub wielorazowe lądowanie w łóżku bez zobowiązań.

Ja się już chyba wyleczyłem z romansów, związków na boku i dodatkowych układów, zawsze wynikało z tego więcej złego niż dobrego, czasem ja kogoś skrzywdziłem, czasem ktoś mnie. Dlatego nie uwodzę, ale flirtuję z przyjemnością :oczko:

#7
Creasy Bear
Re: Uwodzę

Creasy Bear

    Miś zwany Creasy

  • +users
  • 7872 postów
  • Dołączył: 02-10-2008
  • Płeć:Facet
  • Skąd:z daleka panie, z daleka......
Miś uwodzi tylko zawodowo, ale za to permanentnie :oczko:

za seks zawsze becaluzje co do grosza :)

#8
_Kapelusznik_
Re: Uwodzę

_Kapelusznik_

    Kapelusznik. I jak to oni...

  • +uzytkownik
  • 5429 postów
  • Dołączył: 23-12-2008
  • Płeć:Facet
No to już poważnie o tym uwodzeniu...

Flirt to nie uwodzenie. To zabawa, bardzo często bez konsekwencji. Przyjemna, pozwalająca jednak czasem ze zdziwieniem stwierdzić, że ta dziewczyna nie tylko pięknie puszcza oko, nie tylko perliście się śmieje i zabójczo smuci, ale też w ustach ma coś na kształt szpady... i mówię tu o zdolnościach werbalnych, a nie oralnych.

I flirt może iść równolegle różnymi torami, z różnymi kobietami. Aż nagle następuje takie pstryknięcie i świat się zmienia. U mnie oznacza to zmianę optyki z szerokokątnej na lunetę snajperską. Wszystko ogniskuje się na Nią. Co prawda minęły już czasy, gdy uwodzenie w moim wykonaniu przypominało ofensywę Żukowa. Dziś to raczej operacja MI5. Mniej więcej do połowy operacji mogę się wycofać, czasem to gra w szachy: jeśli ona nie rusza figur, to znaczy, że nie chce grać. A do szachów trzeba dwojga. Ale szachy kończą się po połowie, a zaczyna się tango. No i wtedy już jest jazda bez trzymanki.

Bo dobra: tak bywało.

I to nie jest zabawa, to nie jest dla zabawy. W pierwszym etapie jeszcze tak. Dalej - i to dalej wcale nie oznacza przekroczenia progu sypialni, tylko pojawiania się uczuć innych niż pożądanie - dalej to wycofanie się może być bolesne również dla mnie.

Hmmm, przekonałem się że prawie nie umiem uwodzić kobiet dużo młodszych. Ale za to starsze aż za łatwo.

#9
denis304
Re: Uwodzę

denis304

    medio tutissimus ibis

  • Moderator
  • 4802 postów
  • Dołączył: 11-03-2006
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Wrocław

Mniej więcej do połowy operacji mogę się wycofać, czasem to gra w szachy: jeśli ona nie rusza figur, to znaczy, że nie chce grać.


Chodzi chyba o jedną figurę i jeżeli jej nie rusza, to niekoniecznie oznacza, że nie chce grać, jeżeli mowa o uwodzeniu i flircie, gdyż na takie posunięcia szachowe może być jeszcze niegotowa.

A w ogóle, aby przyjaźń narodziła się między kobietą a mężczyzną konieczna jest co najmniej odrobina fizycznej antypatii.

W innych przypadku, całe to uwodzenie ma na celu nic innego tylko seks.

#10
kofeina
Re: Uwodzę

kofeina

    błąd statystyczny

  • Baba
  • 6996 postów
  • Dołączył: 25-01-2007
  • Płeć:Kobieta
wcale nie do końca i nie koniecznie uwodzenie może mieć na celu tylko seks
gra się dla samej przyjemności gry, nawet wtedy kiedy ma się świadomość że z różnych powodów tego flirtu skonsumować się nie może, albo nie chce
można np całymi miesiącami flirtować z panem ekspedientem i nie chcieć go od razu zaliczyć
ot po prostu zakupy są wtedy przyjemniejsze :oczko:

Użytkownik kofeina edytował ten post 13 styczeń 2011 - 19:27


#11
_Kapelusznik_
Re: Uwodzę

_Kapelusznik_

    Kapelusznik. I jak to oni...

  • +uzytkownik
  • 5429 postów
  • Dołączył: 23-12-2008
  • Płeć:Facet
Tylko to żadne uwodzenie. To właśnie flirt. A uwodzę z nadzieją na nagrodę, choć oczywiście w trakcie może się okazać, że wcale jej nie chcę.
Powiedzmy, że flirt jest jak ćwiczenia z amunicją ćwiczebną. Początek uwodzenia to ćwiczenia z amunicją ostrą. A uwodzenie w rozkwicie to już działania bojowe w Afganistanie ;)

#12
MakiWawa
Re: Uwodzę

MakiWawa

    Rayban's Fan

  • Emeryt
  • 2853 postów
  • Dołączył: 24-10-2007
  • Płeć:Facet
  • Skąd:wiesz, że jesteś taka fajna?

Dziś to raczej operacja MI5. Mniej więcej do połowy operacji mogę się wycofać, czasem to gra w szachy: jeśli ona nie rusza figur, to znaczy, że nie chce grać. A do szachów trzeba dwojga. Ale szachy kończą się po połowie, a zaczyna się tango. No i wtedy już jest jazda bez trzymanki.


Wall :hi:
Uwodzenie ma sens, jeśli trafi się na inteligentną Kobietę- błyskotliwą, bystrą, świadomą siebie. Im więcej mam lat, tym bardziej "czytam" płeć przeciwną, choc zdarzają się sytuacje, że nie wiem dlaczego tak się dzieje, a...się dzieje :alegosc: ..chyba nigdy się z tego nie wyleczę- dla usprawiedliwienia mówię sobie, że to atawizm :szok:

#13
kofeina
Re: Uwodzę

kofeina

    błąd statystyczny

  • Baba
  • 6996 postów
  • Dołączył: 25-01-2007
  • Płeć:Kobieta
no to ja flirtuje nałogowo
uwodzić mi się nie chce bo więcej z tego problemów niż pożytku :puknijsie:

#14
MakiWawa
Re: Uwodzę

MakiWawa

    Rayban's Fan

  • Emeryt
  • 2853 postów
  • Dołączył: 24-10-2007
  • Płeć:Facet
  • Skąd:wiesz, że jesteś taka fajna?
Kofa - to daj się uwodzić- łatwiej będzie :oczko:
ja też musze uwodzić, bo sam się nie dam- Typ Niepodrywalny :zeby: :zeby: :zeby:

#15
kofeina
Re: Uwodzę

kofeina

    błąd statystyczny

  • Baba
  • 6996 postów
  • Dołączył: 25-01-2007
  • Płeć:Kobieta
no czasem się daje, jak ktoś mnie zaskoczy wirtuozerią gry
niestety najczęściej konsumpcja rozczarowuje, bronią się tylko nieliczni :smutny:

#16
_Kapelusznik_
Re: Uwodzę

_Kapelusznik_

    Kapelusznik. I jak to oni...

  • +uzytkownik
  • 5429 postów
  • Dołączył: 23-12-2008
  • Płeć:Facet
Cholera, ja to chyba typ leniwy. Albo zakompleksiony. Znaczy: niech mnie uwodzą* :zeby:

Czekam na księżniczkę na białym koniu. A one wszystkie normalnie na gniadoszach.

* co sprowadza się do zachęcającego błysku w oku :zeby:

#17
kofeina
Re: Uwodzę

kofeina

    błąd statystyczny

  • Baba
  • 6996 postów
  • Dołączył: 25-01-2007
  • Płeć:Kobieta
źle kombinujesz Wall, co ja Wam ciągle powtarzam, koń powinien być niebieski! :unhappy:

#18
MakiWawa
Re: Uwodzę

MakiWawa

    Rayban's Fan

  • Emeryt
  • 2853 postów
  • Dołączył: 24-10-2007
  • Płeć:Facet
  • Skąd:wiesz, że jesteś taka fajna?
zanim wpadnie tu Kofa, lub Mangust...lojalnie uprzedzam- spójrzcie na tytuł tematu. Jak chcecie rozprawiac o Karino, Naszej Szkapie, Lotnej, czy o produktach z Janowa Podlaskiego to...nie tutaj

#19
Mangusta
Re: Uwodzę

Mangusta

    Innocence proves nothing

  • Inkwizytor
  • 10861 postów
  • Dołączył: 05-06-2008
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Black Library
Wpadłem właśnie tutaj. Nie jebnę Wam po oczach tylko dlatego, że mi się nastrój zrobił liryczny.
Wszelako każdy następny "zbok" skończy się urlopem. Długim.

Ad rem: z uwodzeniem jest ten problem, że obiekt uwodzony może się zakochać :russian: I nie chcieć zrozumieć, że taki uwodziciel
to nie jest dobry materiał na faceta / męża / partnera...i co mam teraz zrobić ? Chyba spierdolić co Chile.... Samotność to jednak rewers wolności :russian:


0 użytkowników przeglądających to forum

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych