Skocz do zawartości

PAMIĘTAJ! Zakładasz temat o pannie lub zadajesz pytanie?
W tytule wpisz koniecznie: imię panny, miasto/ulica, nr telefonu w formacie 555-123-456! np: Zosia, Mokotów, 555-111-222
Olewanie tej prostej zasady grozi banem!


Close Open
Close Open
Zdjęcie

sex-słownictwo


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1
odwiedzajacy79

odwiedzajacy79

    Otrzaskany

  • +users
  • 81 postów
  • Dołączył: 15-01-2010
  • Płeć:Facet
  • Skąd:łódzkie
Witam

Przeglądając forum, też opinie panów o odwiedzanych Divach, jak też biorąc pod uwagę inne sprawy o których nie chcę tu wspominać to zastanawiam się nad tym jak to jet z tym słownictwem wśród panów jeśli chodzi o sex
No bo sex oralny czy miłość francuska to brzmi normalnie ale określenie "lodzik" "robić loda" to jaki to ma z tym sens, czy kobieta zamraża twojego penisa i robi to tak "chłodno" że aż powoduje że ten twój organ staje się jak lód?
Czy też określenia typu "ciągnie jak odkurzacz" itp to jaki to ma sens? Ktoś to tak pisze to pewno w życiu nie miał doczynienia z odkurzaczem. Bo jakby tak sobie wsadził w rurę od odkurzacza i włączył to dopiero by się przekonał co znaczy ciągnąć. A może to określenie to jest poniekąd związane z tym że kobieta gdy robi dobrze ustami to wydaje odgłosy jak chodzący odkurzacz?? nie wiem, ja przynajmniej z takim czymś się nie spotkałem.
Podobnie jeśli chodzi o "obciąganie" czy "ciągnąć druta" toż to już kompletnie nie ma żadnego sensu moim skromnym zdaniem.
Też określenia typu "przeleć mnie" "zerżnij mnie" co to ma wspólnego z sexem?? Kto takie coś wymyśla?? Czy to można nazwać slangiem?? Moim skromnym zdaniem to słownictwo łagodnie bardzo określając slumsowe.
Czy też określenia przy męskiej masturbacji typu "trzepać konia" czy "walić konia". No nie obrażajmy i nie znęcajmy się nad zwierzętami. Poza tym czy ten organ wogóle ma coś wspólnego z koniem??

To tylko kilka przykładów. myślę że znacie zapewne ich więcej. Ja wiem. Wszystko można wyśmiać, obrazić, zniszczyć, ale moim zdaniem takie słownictwo bardziej przeszkadza niż pomaga w uprawianiu sexu.

Ja tu pomijam sytuacje w których kobiecie takie słownictwo nie obraża i może nawet sama je stosuje ale myślę że tych kobiet jest zdecydowanie mniej.
Zresztą czy Panowie i Panie wobec swoich życiowych partnerów stosują takie słownictwo czy to tylko jest zarezerwowane dla Pań uprawiających najstarszy zawód świata?

Proszę o wyrażenie swojej opinii wszystkich zainteresowanych.

Pozdrawiam

Odwiedzający79

#2
kami
Re: sex-słownictwo

kami

    Matka wszystkich i wszystkiego :)

  • JEDYNA
  • 31808 postów
  • Dołączył: 27-09-2004
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:wytrzasnąć rakietę ziemia-powietrze?
:puknijsie:


Jaki mają cel i sens w języku polskim porównania możesz sobie poszukać w odpowiednich podręcznikach, ze szkoły podstawowej.

Naprawdę my Ci mamy takie rzeczy tłumaczyć?

#3
maxxim
Re: sex-słownictwo

maxxim

    Who Wants to Live Forever...?

  • Admin
  • 11021 postów
  • Dołączył: 06-10-2004
  • Płeć:Facet
  • Skąd:127.0.0.1
Uważam, że kol. odwiedzający79 przesadza. O ile można się zgodzić, że określenie "zerżnąłem ją w dupę" czy "wypierdoliłem ją jak świnię" razi poczucie estetyki, to nie rozumiem jego obruszenia w odniesieniu do popularnego "przeleć mnie" (po prostu i zwyczajnie :zeby:) czy niewinnego "loda"

Niestety, język polski jest ubogi w słownictwo erotyczne. Wystarczy poczytać o rozterkach pisarzy czy tłumaczy aby się przekonać, że trudno znaleźć odpowiedni zwrot na opisanie konkretnej czynności seksualnej. Ba! trudno nawet nazwać narządy płciowe, bo romantyzm określeń penis, członek czy wagina i pochwa można chyba jedynie porównać do wdzięcznego określenia: stosunek oralny zakończony ejakulacją wewnątrz jamy ustnej partnerki i połknięciem przez nią ejakulatu.

Kto chce czytać takie opisy loda do końca z połykiem ręka w górę.

#4
LDZ44
Re: sex-słownictwo

LDZ44

    Były tester Div

  • +users
  • 1346 postów
  • Dołączył: 24-11-2008
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Łódź
A tak trzymając się tego penisa:

Definicja z Wikipedii:
Termin fellatio pochodzi z łacińskiego czasownika fellare (ssać). Jest to nazwa używana znacznie rzadziej niż określenie seks oralny, odnoszące się także do żenskiego odpowiednika, którym jest cunnilingus. Istnieje wiele potocznych i wulgarnych określeń tej formy aktywności seksualnej. Do najpopularniejszych należą np. robić loda, robić laskę, obciągać. Rozpowszechnione są też terminy miłość francuska oraz angielskie blowjob.

Jak bym się spytał Divy, czy robi fellatio to pewnie dostałbym w pysk albo znalazł się w rubryce: Najgłupsze pytania :zeby:

Odpowiadając na pytanie zadane w temacie:

Oczywista, że z żoną używamy mowy potocznej, jeżeli już o tym rozmawiamy- wolimy działać. Przecież nieraz jej powiedziałem: mam ochotę Cię zerżnąć i nie pomyslała ona, że będę używał piły....

Użytkownik LDZ44 edytował ten post 07 październik 2010 - 13:47



0 użytkowników przeglądających to forum

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych