Skocz do zawartości

Close Open
Close Open
Zdjęcie

Wypaczony stosunek do stosunkuCzyli czy da się w pewnym wieku jeszcze zakochać

- - - - -

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
104 odpowiedzi w tym temacie

#1
martolineo

martolineo

    Otrzaskany

  • +users
  • 72 postów
  • Dołączył: 07-10-2017
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Warszawa

Witam

 

Być może temat, który założyłem dotyczy tylko mnie i niewiele osób zainteresuje, ale do rzeczy.

Jestem facetem przed 30'. Mam dobrą pracę, wykształcenie, które sobie wymarzyłem, ale nigdy nie miałem partnerki. Długo byłem prawiczkiem, znam seks jedynie za pieniądze. Nie jest tak że jestem nieśmiały, czy nie zakochiwałem się. Będąc naprawdę młodym chłopakiem, chyba za bardzo ceniłem kobiety i darzyłem je przesadną estymą, taki rycerz ze mnie był. Jeszcze na studiach nie byłem w stanie tknąć kobiety do której zupełnie nic bym nie czuł.

Ale po kilku zawodach miłosnych, serii odrzuceń, braku chęci płci przeciwnej do nawiązania jakiejkolwiek znajomości poszedłem w divy.

Miało to na celu poprawienie pewności siebie i przekonanie samego siebie, że potrafię sobie poradzić bez nich, a ja jestem silny zaradny sk..iel i jak trzeba to sobie kupię wszystko. Trochę mi się to udało. Jednak nadal odczuwam potrzebę uczucia i realizacji samego siebie jako troskliwy partner i ojciec. Nie umiem życ tylko dla siebie. 

Jednak po kontaktach seksualnych z dziesiątkami kobiet (przestałem liczyć), ale z żadną zwyczajną dziewczyną jestem innym człowiekiem. Ja nie wierzę w powodzenie moich prób, choć cały czas próbuję poznać jakąś dziewczynę, potrafił bym się poświęcić dla kogoś, tak jak często robię to np. w pracy czy w moim hobby, a dla kobiety zrobił bym o wiele więcej, ale nie jestem w stanie uwierzyć, że przyjdzie dzień że wrócę z pracy i będzie na mnie czekała kobieta z talerzem ciepłej ogórkowej. nie chodzi o to że szukam kury domowej, mogę gotować 5 dni w tygodniu czy 6, chodzi o uczucie i że kobieta potrafiła by coś czuć do mnie. Ja nadal poświęcił bym wiele dla dziewczyny w której zakochałem się 6 lat temu (bez wzajemności)

Dlatego moja motywacja spada i chyba kobiety to wyczuwają. Uzupełniam jakoś potrzeby w swoim życiu, wiemy doskonale że są dziewczyny, które pozwalają w trakcie spotkania zapomnieć że płacimy za to. Ale ja chciałbym żyć dla kogoś, dzielić się samym sobą z kimś, zbyt wartościowy jestem żeby poświęcić wszystko pracy. 

Tylko co ja mogę zrobić skoro przez 30 lat żadna mnie nie chciała, a z każdym tygodniem oddalam się coraz bardziej.

Jakieś rady? Chętnie poczytam opinii dziewczyn tu obecnych?



R E K L A M A

#2
maniolo666
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

maniolo666

    Praktykant

  • +users
  • 19 postów
  • Dołączył: 28-03-2015
  • Płeć:Facet

Rad nie mam żadnych, bo jestem w podobnej sytuacji, aczkolwiek jakieś nieliczne laski w życiu miałem. W sumie daję sobie jeszcze 5 lat na znalezienie tej całej miłości, a jeśli się nie uda, to chyba wykurwiam z tego świata i pocałujta w dupę wójta :)



#3
Margolcia50
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

Margolcia50

    Stary wyjadacz

  • +users
  • 346 postów
  • Dołączył: 02-07-2014
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:a kto pyta?

Bywa,że jak się usilnie szuka uczucia to najczęściej właśnie finał jest taki, jak opisałeś w swoim poście.

Bywa,  że najczęściej miłość zaczyna się od przyjaźni.... 

A życie  naprawdę potrafi zaskakiwać.... może w spożywczaku zderzysz się swoim koszykiem z koszykiem fajnej ciepłej  dziewczyny? Może spotkasz na urlopie albo w pracy swoją drugą połowę?

Nie Załamuj się - będzie dobrze  ;)



#4
gleich
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

gleich

    Bywalec

  • +users
  • 214 postów
  • Dołączył: 28-11-2012
  • Płeć:Facet

Uważaj czego sobie życzysz, bo niejedna już wykastrowała szwagra (psychicznie i finansowo).

PS. Kobiety po 30-tce to zaczynają na gwałt ( :zeby: :laugh: ) szukać faceta. Załapie się wtedy nawet pijak, byle był i spodnie nosił.

 

Mimo wszystko życzę powodzenia.



#5
SlayerOfBadSluts
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

SlayerOfBadSluts

    Zbanowany

  • PersonaNonGrata
  • 36 postów
  • Dołączył: 20-08-2018
  • Płeć:Facet

W zasadzie to mógłbym się podpisać pod prawie wszystkim co napisałeś kolego martolineo.

Jestem jednak parę latek od Ciebie starszy i co za tym idzie znajduję się na, chyba już ostatnim, etapie tej... podróży w ostateczną samotność. Patrzę więc na całą sytuację nieco inaczej, być może bardziej racjonalnie.

 

Analizując sprawę z czysto biologicznego punktu widzenia można uznać, że padliśmy ofiarą (jak wielu przed nami) doboru naturalnego, który każe nam się przeceniać w nadziei, że, dzięki temu naszemu trochę zbyt wygórowanemu mniemaniu o sobie, uda nam się zmieszać nasze geny z genami nieco bardziej wartościowymi. Ta konkluzja pozwala sformułować bardzo proste (przynajmniej w teorii) rozwiązanie - wystarczy nieco obniżyć wymagania odnośnie potencjalnej partnerki.

 

Istnieje z resztą stare ludowe porzekadło, które potwierdza powszechność istnienia takiej zależności - "kto wybrzydza ten nie rucha".

 

I na tym mógłbym zakończyć, ale mimo wszystko nie potrafię (i przypuszczam, że Ty również) do końca zaakceptować, że jesteśmy tylko kawałkiem mięska pozbawionym wolnej woli i sterowanym przez geny więc muszę tutaj jeszcze dopisać kilka mniej lub bardziej romantycznych refleksji.

Podstawowe pytanie jakie zadajesz w swoim poście dotyczy zakochania, czy jest jeszcze możliwe w Twoim wieku.

Gdy w wolnym czasie (którego mam sporo) oddaję się wspomnieniom i patrzę na swoją przeszłość to dostrzegam rzeczy, których wtedy nie widziałem - okazje, możliwości,sprzyjające okoliczności... A może widziałem je, ale myślałem, że będą zawsze wracać więc marnowanie ich to nic złego?

Teraz już wiem, że na wiele rzeczy w życiu jest określony i niestety dość krótki czas i tak właśnie jest z tym rodzajem zakochania, o którym marzysz. Gdy kończy się młodość trzeba powoli przestawiać się z marzeń o zakochaniu spontanicznym na determinację do zorganizowania sobie zakochania zaplanowanego. Wielu pewnie powie, że to już tylko taka nagroda pocieszenia, że takie zakochanie spontaniczne ma się tak do zakochania zaplanowanego jak wanilia naturalna do wanilii syntetycznej...

 

A jak sobie takie zakochanie zorganizować? Z tego co piszesz wnioskuję, ze nie powinieneś mieć z tym problemu.

Najpierw zakładasz profil na jakimś portalu randkowym (może być sympatia, ale z tego co się orientuję to dla takich konkretnych i na prawdę zdecydowanych na związek najlepsze jest edarling) i jeśli masz dom lub mieszkanie, w którym sam mieszkasz, w miarę dobrą pracę i jeśli jesteś w miarę zadbany oraz jeśli jesteś typem, który "wie czego od życia chce" (w sensie założyć rodzinę) to za parę tygodni powinieneś już z jakąś planować ślub a może nawet będziesz ją już trykał za darmo.



#6
raf12345
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

raf12345

    Bywalec

  • +users
  • 195 postów
  • Dołączył: 03-05-2010
  • Płeć:Facet
Z tym planowaniem ślubu po paru tygodniach ,to jednak bym odradzał i poczekał dłużej.

Użytkownik raf12345 edytował ten post 14 wrzesień 2018 - 10:08


#7
martolineo
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

martolineo

    Otrzaskany

  • +users
  • 72 postów
  • Dołączył: 07-10-2017
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Warszawa

Ta konkluzja pozwala sformułować bardzo proste (przynajmniej w teorii) rozwiązanie - wystarczy nieco obniżyć wymagania odnośnie potencjalnej partnerki.

 

Istnieje z resztą stare ludowe porzekadło, które potwierdza powszechność istnienia takiej zależności - "kto wybrzydza ten nie rucha".

Powiem Ci tak, wywodzę się z dużego miasta, pełnego zakompleksionych ludzi. Jednego mnie ta przeszłość nauczyła, nigdy nie wybiorę bylejakości. Decydując się na związek z kobietą, która nie jest dla mnie atrakcyjna skrzywdził bym sam siebie, a tego nie potrzebuję, Co nie znaczy, że próbuję poznać same najpiękniejsze kobiety, które spotykam w życiu.

Próbowałem poznać kogoś przez internet, ale i tam moje próby były na samym starcie ignorowane, jakaś klątwa czy coś, chyba po prostu muszę być sam, jest to może jakaś cena za umiejętności i talenty, które mam, a które coraz częściej marnuje.



#8
tail
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

tail

    Praktykant

  • +users
  • 23 postów
  • Dołączył: 08-09-2010
  • Płeć:Facet

martolineo po mojemu twoja historia przypomina troche historię rekrutacji np. do Pracy...
 

-Umie pan spawać ?
-Nie...
-Umie pan mówić płynnie po Angielsku ?
-Nie...

-A coś pan umie co będzie pasować do profilu naszej firmy ?
-Nie- ale szybko mogę się nauczyć

I tu też piszesz ... że jakby była ta jedna to  byś dla niej wiele zrobił...
a z mojego doświadczenia (małego) wynika że najpierw musisz dużo zrobić .... a dopiero później powstaje fajna relacja

i mitem jest to że "akochałem się bez wzajemności" - za szybko odpuściłeś prawdopodobnie...
Jeżeli ta osoba nie ma relacji z kimś innym - to warto zabiegać dalej aż w końcu się uda ...
Wytrwałości życzę! :)



#9
oos
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

oos

    skromny troll z Kartaginy

  • +uzytkownik
  • 10181 postów
  • Dołączył: 19-12-2008
  • Płeć:Facet

Widzisz powierzchowność, która Cię pociąga, ale prawdziwy charakter kobiety poznać możesz dopiero z czasem, drogą empiryczną. I wiele z kobiet, o których marzyłeś, obrzydziłoby Ci życie do tego stopnia, że ostałby Ci się jeno sznur.



#10
SlayerOfBadSluts
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

SlayerOfBadSluts

    Zbanowany

  • PersonaNonGrata
  • 36 postów
  • Dołączył: 20-08-2018
  • Płeć:Facet

martolineo po mojemu twoja historia przypomina troche historię rekrutacji np. do Pracy...

 

Analogia wg mnie raczej nie trafiona, bo co niby miałby zrobić?

Wręczyć jakiejś pińcet róż? Serenady pod oknem śpiewać?

 

Jedyne co może robić to świadczyć swoim życiem, że sobie radzi i jest dobrym materiałem na partnera.

Z tego co pisze to spełnia ten warunek. No może tylko to dziwkarstwo z tym koliduje, ale zakładam, że się tym nie chwali i nie ma tego wypisane na czole.

 

 

...i mitem jest to że "akochałem się bez wzajemności" - za szybko odpuściłeś prawdopodobnie...

 

Może. A może jakby nie odpuścił to by już był po wyroku za stalking i nękanie.



#11
ariana666
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

ariana666

    Smoczyca z Zasiedmiogórogrodu... :)

  • +users
  • 859 postów
  • Dołączył: 13-04-2014
  • Płeć:Kobieta
Szukacie w nieodpowiednich miejscach, kluby, Internet, dyskoteki itp. to nie miejsce na poznanie kogokolwiek wartościowego. Osobiście poznałam wielu fajnych ludzi w górach, tam idą zazwyczaj pozytywnie jednostki.
Po za tym, kobiety lubią facetów z poczuciem humoru, a tutaj widzę same marudy. Weźcie się chłopy za siebie, przestańcie jęczeć i narzekać, tylko uśmiech na twarz, pierś do przodu i będzie dobrze.

#12
oos
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

oos

    skromny troll z Kartaginy

  • +uzytkownik
  • 10181 postów
  • Dołączył: 19-12-2008
  • Płeć:Facet

Pamiętaj.  :chytry:

Załączone pliki

  • Załączony plik  913017.gif   935,08 KB   8 Ilość pobrań


#13
martolineo
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

martolineo

    Otrzaskany

  • +users
  • 72 postów
  • Dołączył: 07-10-2017
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Warszawa

Szukacie w nieodpowiednich miejscach, kluby, Internet, dyskoteki itp. to nie miejsce na poznanie kogokolwiek wartościowego. Osobiście poznałam wielu fajnych ludzi w górach, tam idą zazwyczaj pozytywnie jednostki.
Po za tym, kobiety lubią facetów z poczuciem humoru, a tutaj widzę same marudy. Weźcie się chłopy za siebie, przestańcie jęczeć i narzekać, tylko uśmiech na twarz, pierś do przodu i będzie dobrze.

Co do pierwszej części posta to nie zgadzam się ani trochę. w klubie byłem ostatni raz ze 3 lata temu i nie za bardzo przepadam za nimi, internetu używam do tego celu bardzo rzadko a i tak bezskutecznie, najczęściej próbuję poznać kobiety w pracy, na spotkaniach ze znajomymi itp.

Ale masz zapewne sporo racji w drugiej części, sam domyślam się że nawet próby wyzwolenia uśmiechu i pewności siebie w kontakcie z kobietą są wymuszone i one to wyczuwają, bo po prostu nie radzę sobie z tą goryczą, która we mnie siedzi.

Ale serio czasami uważam, że to klątwa bo w ciągu 2 ostatnich lat byłem kilkukrotnie umówiony z róznymi kobietami i zawsze rezygnowały ze spotkania, pamiętam że raz ściągnąłem kolegę żeby wziął za mnie dyżur jako nadzór w pracy i siedział kumpel do 1 w nocy za mnie, a dziewucha mnie wystawiła niecałą godzinę przed spotkaniem, smsa dostałem w trakcie golenia ;) I tak właśnie mam ;)

Dobrze jednak że jest parę dziewczyn na rynku, które na chwilę pozwalają zapomnieć i za to mam dla nich spore uznanie

I tu też piszesz ... że jakby była ta jedna to  byś dla niej wiele zrobił...

a z mojego doświadczenia (małego) wynika że najpierw musisz dużo zrobić .... a dopiero później powstaje fajna relacja

i mitem jest to że "akochałem się bez wzajemności" - za szybko odpuściłeś prawdopodobnie...
Jeżeli ta osoba nie ma relacji z kimś innym - to warto zabiegać dalej aż w końcu się uda ...
Wytrwałości życzę!  :)

Co Ty kolego pieprzysz jak nic nie wiesz na ten temat. 

A zmiana dobrej pracy w której błyskawicznie zbudowałem sobie dobrą pozycję i szacunek i przeprowadzka o kilkaset kilometrów, bez najmniejszej gwarancji to Twoim zdaniem przysłowiowy ,,chuj"?

A o tą dziewczynę sprzed 6 lat walczylem za długo, tak wytrwale że nie chce mieć ze mną kontaktu do dziś...

Czyli kolega @SlayerofbadSluts był bliski przewidywaniom.


Użytkownik martolineo edytował ten post 14 wrzesień 2018 - 13:09


#14
maniolo666
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

maniolo666

    Praktykant

  • +users
  • 19 postów
  • Dołączył: 28-03-2015
  • Płeć:Facet

Szukacie w nieodpowiednich miejscach, kluby, Internet, dyskoteki itp. to nie miejsce na poznanie kogokolwiek wartościowego. Osobiście poznałam wielu fajnych ludzi w górach, tam idą zazwyczaj pozytywnie jednostki.
Po za tym, kobiety lubią facetów z poczuciem humoru, a tutaj widzę same marudy. Weźcie się chłopy za siebie, przestańcie jęczeć i narzekać, tylko uśmiech na twarz, pierś do przodu i będzie dobrze.

 

Ty akurat masz dość specyficzny gust :) W pewnym wieku ciężko jest już spotkać kobiety o podobnym do mojego czarnym, absurdalnym poczuciu humoru i zbliżonym guście muzycznym, a to jednak z takimi kobietami i generalnie ludźmi dogadywałem się w życiu najłatwiej. Trzeba mieć jednak ze sobą coś wspólnego. Stwierdzam tylko fakt, nie marudzę w tej chwili :)

Ostrzegając samego siebie i innych desperacko poszukujących miłości pozwolę sobie zacytować Tomka Beksińskiego, który szukał w życiu tego samego i wszyscy (no przynajmniej ci, których zainteresowania sięgają nieco dalej, niż sport, disco polo i ruchanie) wiemy jak to się dla Niego skończyło... "W kobietach widzę przede wszystkim źródło bezinteresownej podłości" :)



#15
ariana666
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

ariana666

    Smoczyca z Zasiedmiogórogrodu... :)

  • +users
  • 859 postów
  • Dołączył: 13-04-2014
  • Płeć:Kobieta
Gust, gustem ale często jest tak, że swoim brakiem luzu psujecie sobie fajne znajomości. Żeby coś osiągnąć trzeba mocno nad sobą pracować , a nie oczekiwać, że samo się stanie. Należy walczyć ze swoimi słabościami, bo to najczęściej problem nas samych, a nie wszystkich dookoła. Uśmiech i luz Panowie bardzo pomaga, ewentualnie proponuję przygarnąć jakiegoś fajnego psiaka, kumpel wyrywał na psa swoją obecną żonę, więc coś w tym jest.

#16
makus25w
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

makus25w

    Stary wyjadacz

  • +users
  • 377 postów
  • Dołączył: 12-11-2012
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Kolejowe Miasto
Kobiety ciężko zrozumieć chociaż nie wiadomo jakbyśmy się starali. Stąd moje pytanie głównie do Pań ale i też męskiej opinii wysłucham. Ostatnio umówiłem się na randka spędziliśmy miło czas, takie miałem wrażenie. Następnego dnia gdy wysłałem sms z zapytaniem czy kontynuujemy Naszą znajomość odpowiedź zwrotna brzmiała " na stopniu koleżeńskim". Poddać się? Czy pokazać, że mi zależy? Tym bardziej, że mamy po 30 lat i sądziłem, że skoro się umówiła to aż taki straszny nie jestem. Bardzo lubię wręczać Kobietom kwiaty czy to ma sens? Licznik biologiczny strasznie tyka. ...

#17
Margolcia50
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

Margolcia50

    Stary wyjadacz

  • +users
  • 346 postów
  • Dołączył: 02-07-2014
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:a kto pyta?

Kobiety ciężko zrozumieć chociaż nie wiadomo jakbyśmy się starali. Stąd moje pytanie głównie do Pań ale i też męskiej opinii wysłucham. Ostatnio umówiłem się na randka spędziliśmy miło czas, takie miałem wrażenie. Następnego dnia gdy wysłałem sms z zapytaniem czy kontynuujemy Naszą znajomość odpowiedź zwrotna brzmiała " na stopniu koleżeńskim". Poddać się? Czy pokazać, że mi zależy? Tym bardziej, że mamy po 30 lat i sądziłem, że skoro się umówiła to aż taki straszny nie jestem. Bardzo lubię wręczać Kobietom kwiaty czy to ma sens? Licznik biologiczny strasznie tyka. ...

Widocznie jednak nie poczuła chemii między Wami... A dawać kwiatki -  jak najbardziej ma sens. 



#18
makus25w
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

makus25w

    Stary wyjadacz

  • +users
  • 377 postów
  • Dołączył: 12-11-2012
  • Płeć:Facet
  • Skąd:Kolejowe Miasto
Dziękuję za rozjaśnienie sytuacji, też tak podejrzewałem. Ale z kwiatami w najbliższych dniach uderzę może da mi jeszcze szanse na kolejną randkę.

#19
Margolcia50
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

Margolcia50

    Stary wyjadacz

  • +users
  • 346 postów
  • Dołączył: 02-07-2014
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:a kto pyta?

Dziękuję za rozjaśnienie sytuacji, też tak podejrzewałem. Ale z kwiatami w najbliższych dniach uderzę może da mi jeszcze szanse na kolejną randkę.

Tylko Jej za bardzo nie osaczaj swoimi uczuciami.....tak bardziej na luzie i po koleżeńsku. A czas pokaże czy rozwinie się znajomość czy nie. 



#20
OmenDamien
Re: Wypaczony stosunek do stosunku

OmenDamien

    Praktykant

  • +users
  • 39 postów
  • Dołączył: 07-03-2018
  • Płeć:Facet
Martolineo, autorze tematu...

Wszystkie rzeczy, których może dokonać twa natura, są już w Tobie. Jedynie musisz je nazwać i sprowadzić ku światłu świadomości...




Krawcowa XXL Lublin - Ubrania dla puszystych