Skocz do zawartości

Close Open
Close Open
Zdjęcie

Malwina/Śnieżynka 575-572-177 881-319-170

- - - - -

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1
filantrop

filantrop

    Praktykant

  • +users
  • 41 postów
  • Dołączył: 18-12-2011
  • Płeć:Facet
Numer telefonu: 575-572-177 881-319-170

jak myślicie ściema czy coś konkretnego?

 

na papierze dobrze to wygląda

 

http://www.roksa.pl/...se/pokaz/391957

 

http://www.roksa.pl/...se/pokaz/391955

 

 

jeszcze jedno ogłoszenie z innym numerem

 

http://www.roksa.pl/...se/pokaz/244042



#2
prostak1975
Re: Malwina/Śnieżynka 575-572-177 881-319-170

prostak1975

    Świeżak

  • user
  • 2 postów
  • Dołączył: 20-01-2016
  • Płeć:Facet

http://www.garsonier...el-881-319-170/



#3
radekcoolmann
Re: Malwina/Śnieżynka 575-572-177 881-319-170

radekcoolmann

    Praktykant

  • +users
  • 20 postów
  • Dołączył: 07-06-2013
  • Płeć:Facet

Witam

w weekend odwiedziłem dziewczynę z anonsu o którym pisze szfagier filantrop 

 

http://www.roksa.pl/...se/pokaz/391955

Śnieżynka kom. 575-572-177 

 

lokalizacja ul. Gwieździsta (między Sky Tower a Pasażem Zielińskiego)

nowy budynek tzw.centrum południe.

Nowe budownictwo, mieszkanie ok, czystto schludnie, ręcznik czysty, woda ciepła, środki czystości są - 

takze nie ma co narzekac pod tym katem

dziewczyna: chyba ze zdjęć szczupła, wydatny cycuszek, zadbana skóra, całkiem ok, twarz też ok, 

w miarę miła. Rolcziczenie przed 200 zł z mojej inicjatywy. 

 

akcja: tutaj już gorzej, zaczęliśmy od FBG, za dużo rączki, trzeba zwracać uwagę. Panna mało aktywna, na jeźdżca nie chciała. Także przerobiliśmy FBG, od tylu, potem klasyk i spust na ładne duże piersi. 

W godzinie 1 strzał. Panna raczej niezbyt namiętna. Nie jest niemilla ale czuć troszkę dystans. 

 

 

Jest to raczej mieszkaniówka, niż ogłoszenie prywatne - zaważyłem, ze mieszkanie przystosownane raczej do celów płatnej miłości, pewnie przyjmuje tam jeszcze inna laska. Umawia telefonistka. 

 

Opcja raczej na rozładowanie ciśnienia bez czułości  z fajną atrakcyjną dziewczyną.

 

cyferki

ustawka: (ustawia telefonistka)  8/10raczej bez problemu, na 3 telefon (pierwszy tel to podanie okolicy SKY TOWER, jak już byłem na miejscu to podanie budynku i klatki  z prośbą o przełożenie spotkania o 15 min, 3 telefon - nr miszkania i pietro)

miejscówka: 8/10 wspomniałem wyżej, centrum, okolice sky tower, dobry dojazd, raczej mozna poczuc sie anonimowo 

mieszkanie: 9/10 nowe budownictwo, nie ma się czego przyczepić do warunków, sanitariat ok

dziewczyna: 8/10 raczej ze zdjec, figura szczupla (ale nie "szkapa") wydatny cyc,, pachnąca, zadbana skóra,

FBG:5/10 za dużo rączki, trzeba zwracać uwagę

SEX: 5/10 zdecydowanie za mało zaangażowania, sam atrakcyjny wygląd to za mało 



#4
gazer
Re: Malwina/Śnieżynka 575-572-177 881-319-170

gazer

    zmora masażystek :)

  • SuperMod
  • 8822 postów
  • Dołączył: 19-06-2010
  • Płeć:Facet
Wiadomość automatyczna


Ten temat został przeniesiony z "DZIEWCZYNY .:. POLSKA (wasze opinie)Wrocław oraz zDolny ŚląskSamopomoc dolnośląska" do "DZIEWCZYNY .:. POLSKA (wasze opinie)Wrocław oraz zDolny Śląsk".

#5
ehnaton
Re: Malwina/Śnieżynka 575-572-177 881-319-170

ehnaton

    Świeżak

  • user
  • 4 postów
  • Dołączył: 18-08-2014
  • Płeć:Facet

Dzwoniłem dwa dni temu na nr 731-746-121. Tu adres już nie Gwiaździsta, ale Zakładowa, także daleko. 

 

Po pierwsze po przybyciu musiałem czekać na korytarzu. Po paru minutach oddzwoniła do mnie, że już mogę podejść. Otwiera inna panna niż ze zdjęć i nie kryje ze 100 razy większa. Gdy chciałem się wycofać, od razu zaproponowała, że zawoła koleżankę i żeby poczekać w jednym z pokoi. To trwało kolejne 5 minut.

 

Lokal na nowym osiedlu, mieszanko ładne, ale bardzo ciemne, urządzone tak, że od razu widać, że to stajnia. W korytarzu jakiś parawanik, oddzielający kuchnię, Ostry zapach jedzenia, panny głośno sobie rozmawiają o wczorajszej popijawie, flaszkach itd. okraszając sobie konwersacje wulgaryzmami bez zbytnich ogródek.

 

W końcu wchodzi panna. Rzeczywiście o niebo lepsza od ogromnej poprzedniczki, ale żadnych stroików czy fatałaszków o których było w ogłoszeniu, po prostu w ręczniku. Dobiliśmy targu, pieniądze płatne z góry. Potem do łazienki i znowu do pokoju, tym razem już innego, jeszcze ciemniejszego.

 

Panna weszła, nadal żadnych sexi-stoików tylko tylko ten ręcznik, potem go zdjęła i zaczęła dosłownie rozstawiać mnie na łóżku, tak jak ona chce. Najpierw spytałą czy interesuje mnie trójkąt z jej olbrzymią koleżanką, oczywiście musiałbym chyba na głowę upaść. Co prawda panna była miła, ale inicjatywy zero. Kilka przykładów:

- po tym jak mnie położyła, obróciła się do mnie plecami i zaczęła FBG. Piersi miała naprawdę duże i naturalne, ale cóż z tego, kiedy leży tyłem i nic nie widać, nawet trudno sięgnąć Do tego została w majtkach i dopiero na wyraźną prośbę je zdjęła. W końcu poproszona o to żeby zmienić pozycję tak, żeby cokolwiek było widać i można było pobawić się cycuszkami, zrobiła to, ale zastrzegła że tylko chwilę, bo nie może za bardzo ruszać głową (czyżby ciężki kac po wczorajszej balandze o której tak żywo sobie rozmawiały za parawanem?). Dodatkowo o zamieszonym w ogłoszeniu "głębokim gardle" można było zapomnieć.

- zapytałem o ten erotyczny masaż z ogłoszenia, wiedząc że do takiego to dziewczyna musi mieć  choć trochę wigoru i zdolności, żeby jako tako wyszło. Otrzymałem odpowiedź, że jak chcę masażu to muszę sobie iść do salonu... 

- Machanie główką (nawet chyba nie pół minuty), tak ją zmęczyło że zaproponowała pozycję na stojąco. Zgodziłem się i.. i było jeszcze gorzej. Francuz bez zmian, płytki, mechaniczny, bez okolic i panna najchętniej to by się jeszcze ręką zakryła gdyby mogła. Oczy zamknięte. Postanowiłem zatem skorzystać z tych dużych piersi. Rzeczywiście były ładne i jędrne. Zapytałem żartobliwie czy jej, bo na zdjęciach trudno było określić. Odpowiedziała, że owszem jej ale żeby się zdjęciami nie sugerować, bo te już jej nie są, bo - PRACUJE TU od niedawna, a to jakiejśtam innej są. Podobnie jak treść ogłoszenia, kategorycznie stwierdziła, że ona takich rzeczy to na pewno nie robi.
Wracając do "hiszpana". Zgodziła się na moją propozycję i najzwyczajniej w świecie wygięła do przodu. Gd jej wyjaśniłem,że może by złapała swoje piersi w ręce i ścisneła bo tak się to robi, owszem zrobiłto zrobiła to - i tak została... - a ja w nich.... Podpowiedziałem jej, że może nimi poruszać w górę i w dół. Opowiedziała: "Aha" i tak też uczyniła ruchami jak robot.

- po niecałych 20 minutach pobytu tam miałem dość. Stwierdziłem, że spróbujemy jeszcze normalnie, żebym chociaż doszedł. No i się zaczęło. Najpierw chciała, żebym to jaj ją brał, a ja chciałem, żeby sobie na mnie usiadła. Usiadła, skuliła się w kłębek i głowę włożyła za moją skroń. Nic się nie dało zrobić. Powiedziałem, że trzeba trochę inaczej i ją wyprostowałem, łapiąc te wielkie piersi. Przyjęła wówczas taką pozycję, że musiałem powstrzymać komentarz. Ni to siadła, ni to kucnęła i zaczęła super-sztucznie jęczeć, jak na niemieckim filmie porno z dubbingiem z lat 80-tych. W takich warunkach mógłbym skończyć za rok.

- Podjąłem ostatnią desperacką próbę dojścia, obróciłem ją i miała mnie ujechać tyłem. Po pierwsze zad nie dorównywał przodowi, ale to już pomijam. Pozycja znów taka sama jak z przodu, a gdy ją przytrzymałem, żeby chociaż siadła normalnie, to się pochyliła mi niemal do kolan..  

- i to by było na tyle, gdyby nie "wystrzałowy" finał. Po akcji, panna (w ogłoszeniu zaznaczona była wielokrotność zbliżeń) dosłownie zeszkoczyła ze mnie lotem byłskawicy, rzucając przez ramię "to ja się skoczę umyć" - i poszła do kuchni.Może myła się w misce od zupy, a może była bardzo głodna i przyszedłem nie w porę. Cóż, ubrałem się i chcę wyjść, ale drzwi zamknięte. No to ją wołam. Wyleciała z kuchni półnaga w jakichś geterkach (wyglądała w nich dużo bardziej pociągająco niż wcześniej w pokoju) i zaczęła otwierać. A tu nagle zza parawanu oddzielającego wielokrotnie wspomnianą kuchnię doszedł krzyk "Niee!!!, nie wypuszczaj go!!!". To krzyczała jej wielce nadgabarytowa koleżanka po fachu. Zapyta dlaczego nie mogę opuścić ich stajenki, odkrzyknęła, że przecież idzie klient. Zestrachana pierwsza diva z oczami jak 5 złotych wyszeptała mi, że OK, mogę wyjść - tylko bardzo szybko. Jak najchętniej to uczyniłem.

 

Teraz cyferki

 

ustawka: bez problemu dałbym 8/10, ale przez to czekanie będzie 7/10

mieszkanie: 7/10. Tak jak powiedziałem, widać, że stajnia, ciemno no i ten wesoły parawan jadalniany.

panna: całkiem fajna (pod warunkiem, że trafimy na tą, a nie jej wielkokubaturową koleżankę), ładny duży biust, szczupła, tylko tyłeczek taki sobie

FBG: tragedia.

SEX: J/W

 

Ogólnie nie polecam. Lepiej odłożyć sobie po 200 stówy przez dwa miesiące i pójść na jakiś konkret za 400 PLN, albo mieć na dwie próby. 


Użytkownik prozac edytował ten post 06 luty 2017 - 10:29





Krawcowa XXL Lublin - Ubrania dla puszystych