Skocz do zawartości

Close Open
Close Open




Zdjęcie
- - - - -

Niezwykłe przypadki pluszowego gryzli. cz. 3

Napisane przez kilerowdwoje , 28 wrzesień 2017 · 601 Wyświetleń

- Kochanie to, na co masz ochotę? – Zapytała kusząco
Myśli kłębiły się pod jego czachą a gęsia skórka coraz bardziej ukazywała jego stres. Pytanie samo w sobie dość logiczne i racjonalne, wydało się dla niego nie do przebrnięcia. Nawet, jeśli w myślach już zajmował się nią w sposób wyuzdany, widząc jak ona poddaje się jego sugestią, to usta nie mogły wykrztusić tego, co te myśli przedstawiały.
- Nooooo nie wiem … yyyy…
- W standardzie mam wszystko prócz analu i połyku, tego nie robię… - wyrecytowała jak z książki kucharskiej, przepis na dobrą pieczeń bez dodatków, niechcianych przypraw.
Położył się na łóżku chłonąc jej ciało i patrząc; w jej twarz. Jej piękne blond włosy opadały na jej ramiona. W tle leciała cichutko muzyka z radia. Usiadła jak syrena obok niego i rozpięła stanik. Jej piękne krągłe piersi, ani duże ani małe ujrzały mocno przyciemnione światło. Oczy mu się zaświeciły a uśmiech nie schodził z jego ust.
- Co tak się uśmiechasz? – Spytała – fajne są? – I wskazała wzrokiem na piersi równocześnie łapiąc je rękami.
- O… tak! Są przepiękne. – Odpowiedział wpatrując się w nie z nieukrywanym zachwytem.
Blond piękność położyła się obok niego i zaczęła masować jego klatę. Wsadziła rękę pod węzeł na ręczniku i wsunęła ja głębiej. Węzeł rozwiązał się jak by był tylko udawany nie stawiając żadnego oporu. Jej ręka wędrowała w dół chwytając za jego przyrodzenie. Poczuł przypływ ciepła i falę podniecenia.
- To jak chcesz ja na górze czy ty? – Spytała podniecającym głosem.
- Jak chcesz. – Odpowiedział nie mogąc znaleźć innej podpowiedzi, gdyż właściwie każdy sposób dla niego był najlepszym na świecie. Ona podniosła delikatnie nogi i zsunęła i tak skąpe do granic możliwości seksowne bikini z siebie. Trzepocząc stopami tak jak motyl skrzydłami.
- Widzę, że gotowy na akcję – powiedziała uśmiechając się figlarnie. Sięgnęła gdzieś i wyciągnęła prezerwatywę. Przedarła opakowanie wyciągnęła ja i nałożyła na prężącego się w zwodzie członka swoimi ustami. Przez chwilę zajęła się nim masując intensywnie go ustami. Rytmicznie poruszając w górę i w dół. Jej piękne włosy oplatały jego uda i biodra, delikatnie muskając go powodowały mocne podniecenie. Ona, co chwilę poprawiała zaczesując za ucho część z nich by nie przeszkadzały jej w swobodnym dostępie. Po chwili przestała, podniosła się i objęła go udami siadając na nim. On zaś wyciągnął dłonie i chwycił ja za piersi. W tym momencie pouczył jak jej ręka nakierowuje jego członka wprost do jej krainy rozkoszy. Gdy wszedł w nią jego mózg zawył jak wilk podczas pełni a przeszywająca fala ciepła ekstazy wręcz bólu przeszła po jego całym ciele. Czuł, że zaczyna tracić świadomość a jedyne, co odczuwa to jej ciepło, które wręcz go zalało swym niesamowitym mocnym promieniowaniem.
 
- O taakk… - wyrwało mu się z ust przez zaciśnięte zęby. Ona zaczęła powolny ruch rytmiczny oddychając powoli i przymykając oczy. On zaś patrzył na nią z uśmiechem na ustach oddychając szybko dopychając mocno by czuć ją mocno jak by chciał cały schować się w tym kotle feromonów. Po chwili i ona zaczęła szybciej oddychać. – Jak chciałbym by było jej dobrze – jego myśl ledwie przebiła się przez ścianę ekstazy, którą przeżywał. Podniecenie rosło, a ruchy nabrały tępa. Ona pochyliła się nad nim przez chwile by przytulić się do niego i całować go po piersi. Czuł jej oddech. Ciepły zefirek okalający jego skórę. Chwycił ja za pośladki i zaczął dopychać. Jego ręce wędrowały po jej ciele, plecach, szyi ramionach. Delikatnie zaczął muskać ją z uchem….
 
Zaczął się gotować. Objął ją swymi wielkimi ramionami I przygarnął mocno ku sobie nadając tej chwili jedność i eksplodując. Poruszał się szubko rytmicznie nie przerywając nawet po wybuchu przeżywając każdy atom energii, jaka elektryzowała w koło. Oddech ciężki i szybki powodował, że tlen w pomieszczeniu szybko topniał a ciepło bijące z ich ciał podgrzewało pokój. Ona podniosła się z uśmiechem, powoli zwalniała patrząc na niego i głaszcząc jego tors. 
- Oj chyba bardzo ci się chciało – powiedziała figlarnie. – Yhmmm … - to jedyne, co zdołał z siebie wydusić. Powoli zsunęła się z niego. Gdy wychodził z niej ogarnęła go tęsknota i niesamowity brak czegoś. Tak jak by w jednej chwili ktoś na mrozie odkrył go leżącego pod cieplutkim kocykiem. Przeszyła go tęsknota i potrzeba przytulenia tego pięknego ciała, przeżywania tej chwili. Ona sięgnęła po papierowy ręcznik i delikatnie zajęła się naładowanym po brzegi ładunkiem w gumowym okryciu. Wytarła go i wyrzuciła ładunek do kosza. Sama zaś położyła się obok. Figlarnie się uśmiechając. 
Fajnie wyglądasz podobało ci się? – Zapytała próbując zacząć konwersację. Uśmiechnął się rozanielony do niej i powiedział – Tak bardzo, Te twoje włosy i ciepło … Masz fajne piersi. 
- Dziękuję – powiedziała - Dzisiaj po pracy czy przed? – Spytała ciągnąc rozmowę.
- Nie dzisiaj mam wolne chciałem się odprężyć – Powiedział, choć to staranie się trwało prawie tydzień, a tak naprawdę to raczej decydowanie się. – Powiedz mi – zaczął powoli, – jeśli oczywiście to nie tajemnica i mogę spytać jesteś stąd czy dojeżdżasz?  Jeśli nie chcesz nie mów, tak tylko z ciekawości pytam – tłumaczył swoje pytanie. – Ja jestem z innego miasta na chwile przyjechałam – Powiedziała niewzruszona. Nie wyczuł w tym kłamstwa, choć rozumiał, że wcale nie musiała mu mówić prawdy choćby dla swojego bezpieczeństwa. – Fanie tu masz – zmienił temat rozglądając się po pokoju. – Przytulnie, łóżko duże i nie skrzypi… fajne – analizował pomieszczenie i umeblowanie. – Łóżko – roześmiała się delikatnie – Tak.. Fajne, ale lubi się rozwalać. Szczebelki czasem wypadają. 
- A to chyba przy ostrej jeździe, widocznie zbyt delikatny byłem. – zaśmiał się pod wąsem. 
 

Dołączona grafika 





Grudzień 2017

N P W Ś C P S
     12
3456789
101112131415 16
17181920212223
24252627282930
31      

Ostatnie komentarze

aktywnych użytkowników

użytkowników, gości, anonimowych

Tagi



    Krawcowa XXL Lublin - Ubrania dla puszystych