Skocz do zawartości

Close Open
Close Open




Zdjęcie
- - - - -

Niezwykłe przypadki pluszowego gryzli.

Napisane przez kilerowdwoje , 01 wrzesień 2017 · 297 Wyświetleń

Dołączona grafika

Niezwykłe przypadki pluszowego gryzli.

Odcinek 1
 
Wszelkie historie nie są prawdziwe, lecz oparte o doświadczenia i historie ludzi.
 
Rodzimy się, aby umrzeć.
 
Gdy przychodzimy na świat nic nie rozumiemy, po prostu czujemy. Jesteśmy! Pierwotnie zajmujemy się tym, co najpotrzebniejsze, odczuciami, potrzebami. Gdy dorastamy coraz bardziej ograniczamy uczucia by przejąć kontrolę nad sobą, światem, otoczeniem. I tylko pragniemy poczuć to, co nie wymaga kontroli a czystego przepływu energii. Uczuć, które nami targają bez rozumu a z potrzeby zaspokojenia pierwotnych potrzeb tych uczuć. Gdy zdarza nam się doświadczyć czegoś tak czystego i prostego coś pierwotnego czujemy, że to coś wyjątkowego. Czasem jest to zaspokojenie swoich fantazji, czasem potrzeby bycia nieograniczanym a czasem potrzeby bycia z kimś blisko i poczucia bycia potrzebnym i kochanym a czasem czystej agresji poczucia kontroli i władzy. Walczymy z sobą by wyrwać odrobinę tego pierwotnego uczucia, które gdzieś w nas się tli. Gdy nie otrzymujemy tego zaczynamy być sfrustrowani, próbujemy walczyć rozwiązać problem, objąć rozumem, zmienić, bić się z przeciwnościami, zdarzeniami, niemocami. I gdy tak przez życie przechodzimy, gdzieś brakuje nam dystansu do siebie, do innych, do sytuacji czy do tego, co nas otacza. Jesteśmy częścią zupy życia, stale mieszanej i stale doprawianej wydarzeniami, które nas doświadczają. Gdy nagle gdzieś na chwile przystajemy wznosimy się ponad to, co tu i teraz. Myślimy, zadajemy pytania, dociekamy, próbujemy objąć siebie i innych. Każda sytuacja nas wzbogaca, doświadcza i daje kolejną cegiełkę w tym, co można by nazwać trudem życia. Gdy smutek nas ogarnia, gdy wydaje nam się, iż nic nie jest takie jak chcemy, a to, co chcemy jest tylko wybujałą fantazją, przestajemy rozumieć. Tłuczemy się jak mucha w szklance próbująca wydostać się na wolność. Wyrywamy się próbując radzić sobie i okiełznać uczucia, czasem załamani czasem smutni a czasem wściekli, oskarżający wszystko i wszystkich.
 
W tym wszystkim jest przepływ życia. Rzeka historii, płynąca czasem leniwie a czasem zrywnie. Czasem wyrywająca głazy, a czasem leniwie sącząca krople za kroplą. Na drodze swej napotkamy wiele dopływów innych rzek a czasem samemu stajemy się dopływem do innej większej.
 
W tym wszystkim jest jakiś pomysł. Pomysł na życie. Tak naprawdę, co w tym jest wspólne a co nie? Poszukiwanie. Tak chyba Poszukiwanie jest tym czymś, co wszystkich łączy, bo nawet, gdy wydaje nam się, że znaleźliśmy nie zatrzymujemy się dalej idziemy poszukujemy. Bo nawet, gdy życie nam brzydnie to poszukujemy…rozwiązania. Gdy się rodzimy szukamy.. by znaleźć to, co nieuchronnie się zbliża i każdego czeka. To jedno sprawiedliwe dla wszystkich jednakie i ostateczne. To, co wiemy i czego nie zmienimy. Zawsze z tą prawda walczymy by jakoś zatrzymać się w drodze ku ostateczności. Pokonać i stać się niezaginionym. Lecz czy to nie to, co nas spotyka po drodze jest istotniejsze? Czy to nie to nas wzbogaca i daje nam poczucie spełnienia? Podświadomie zawsze szukamy, słuchamy i opowiadamy to, co czujemy i co nas doświadcza w życiu. Historie życia wydarzenia, sytuacje, fantazje.
 
Gdy w życiu napotykamy ludzi czasem pomijamy ich jak pył nie starając się zrozumieć i poznać, lecz chętnie opowiadamy o tych i innych nie wnikając w szczegóły próbujemy prześliznąć się bez wysiłku. Tak ślizgając się przyspieszamy koniec, nie doświadczając nawet odrobiny piękna, tego, czym jest życie. A życie i tak ma swój plan, swoja zapisana historię i jak bardzo byśmy nie chcieli kierować nią i układać to tak naprawdę to nasze złudzenia, że mamy kontrolę. Tak naprawdę to nie my a ono ma kontrolę nad nami.
Człowiek. Zagadka. Z jednej strony zwykła biologia. Rodzi się umiera, ma swoje potrzeby biologiczne czysto przyziemne. Lecz też ma coś, co trudno znaleźć w innym stworzeniu. Potrzeby tego, co nieokreślone, nieistniejące niemające fizyczności i materii. Czasem tłumi w sobie te potrzeby czasem udaje, że ich nie ma i są mu nie potrzebne. Lecz gdy głód tych potrzeb osiągnie zenit nawet najtwardszy z tych udających czy mówiących, że nie trzeba im tego, staje się jak rozlazła galaretka, co to się właśnie rozkłada w ciepłym pokoju. Nagle rozumie, że to coś, co jest i istnieje.
 
Uczucia.
Jeśli czujesz to żyjesz, jeśli boli to znaczy, że jeszcze jesteś, że to nie jest druga strona nie druga strona mety. Gdy boli serce rozumiesz istotę bycia. Gdy boli ciało, doświadczasz nieopisanego bólu zaczynasz szukać sensu. Sensu tego bólu, on ma swoje zadanie uczy doświadcza wzbogaca. Podobno nic nas nie spotyka w życiu, czego byśmy nie umieli unieść. Więc jeśli ciebie ten ból doświadcza to kiedyś zrozumiesz, że on musiał właśnie ciebie dotknąć, bo nikt inny by tego bólu nie przetrwał.
 
Bezsilność.
Wynik doświadczeń i sytuacji. Czujesz bezsilność, bo nie umiesz pogodzić się z sytuacją, bo boli. Bo nie chcesz zrozumieć, bo walczysz z sytuacją a nie budujesz siebie. Czasem walczysz po to by niszczyć, bo odreagować i oddać to, co doświadcza. A co cię tak naprawdę ogranicza? Najbardziej, co może cię ograniczyć to Ty sam. Gdzieś w tobie granice, coś, co powoduje, że w tobie rośnie sprzeciw. Nie tego się nie da tego nie można to nie możliwe to nierealne. I by pokonać własne ograniczenia czasem najlepiej jest znaleźć tą drugą rzekę, która złączy siłę wydobędzie z ciebie wiarę w to, że nie będziesz ustawał, że tak naprawdę możesz i nie ma granic nie ma murów, które nie da się zburzyć pokonać czy obalić. Bo największy mur, jaki budujemy jest ten nasz w około nas samych.
 
Od zarania dziejów ludzie imali się różnych zawodów czy prac. Lecz podobno ta jedna jest najstarsza.
Co takiego w tej pracy jest, że wywołuje w nas tyle kontrowersji czy sprzeciwów? Jaki sens ma i co sobą przedstawia? Każdy się zastanawia i zadaje sobie pytanie nad sensem i potrzebą. Praca … wydaje się czymś naturalnym a jednak coś w niej jest, że jest ona jakimś elementem wykluczenia. Niby wszyscy jesteśmy równi, niby żadna praca nie hańbi. Lecz w tym przypadku większość uważa, że to nie praca i nie zajęcie, którym się powinno zajmować. Jak w każdej pracy znajdują się i tu ludzie lepsi i gorsi. Ludzie inteligentni i prostacy. Czym jest ta praca? Co w niej takiego odrzucającego? W wielu przypadkach to tu lądują ludzie doświadczeni napiętnowani, porażką trudnościami z dostosowaniem czy prostym nie radzeniem sobie w innych dziedzinach. Sporo tu też osób, które pojawiają się tu z czystej chęci wzbogacenia się. Sporo zwykłych oszustów kombinatorów czy nieuczciwych. Lecz też sporo znalazłoby się ludzi, są bardzo bogaci w sobie, którzy są zwykli normalni są po prostu ludźmi zajmującymi się taką profesją. Różne są przypadki i historie, które kierują na ta drogę. Większość się nad tym nie zastanawia i mało ich interesuje to, co i jak powoduje takie a nie inne zachowanie czy sytuacje oraz nie zadaje sobie pytań by samemu nie obciążać się własnymi pytaniami i zastanowieniem nad samym sobą.
 
Niezwykłe przypadki pluszowego gryzli.

 
Życie napiętnowane cierpieniem. Lecz również życie napiętnowane miłością, tęsknotą i zrozumieniem, poszukiwaniem samego siebie. Gryzli niedźwiedź podobno jeden z najbardziej niebezpiecznych. Ale pluszowy!? Tak pluszowy, czyli taki, którego można przytulić, ale który potrafi być groźny swą pluszowością. Życie niby normalne, jak każdego lub wielu, ale mające swój koloryt i doświadczenia. Kiedyś napiętnowane tęsknotą za miłością do dzisiaj tłucze swoją głębią tęsknoty.

 
Przypadkowa.


Standard życia problemy, niezrozumienie, zdrady, niezaspokojone potrzeby. Wiele jest powodów, przypadków spotykania się ludzi w sytuacji seks za pieniądze. Niedoświadczony zwykle szuka, nie wie boi się, nie rozumie. Od tak patrzy wpisuje w wyszukiwarkę słowa zasłyszane czy hasła by znaleźć coś, sam nie wiedząc, czego szuka. Potrzeba to chyba największy bodziec. Potrzeba, czego? Hmmm…… długo by opisywać, czego ludzie potrzebują. Zwykle potrzeba spotkania, doświadczenia czegoś, czego zwykle doświadczyć nie można. Czasem ułuda i złudzenia, że otrzyma się coś, czego tam się nie powinno szukać. Kolejne strony kolejne obrazki, kuszenie.
-, Choć do mnie ja dam ci to, czego pragniesz, co poszukujesz
I wszystko to w dobrej cenie bez zbędnych ceregieli. Zdjęcia piękne rasowe jak samochód przed sprzedażą. Kuszenie. Kolejne dni oglądania i braku decyzji, zastanawianie się czy warto czy można? A po jakiego grzyba pchać się w to. Tęsknota, potrzeba, wzmagają się z każdym kolejnym ogłoszeniem. …w końcu drżącymi palcami wystukiwany numer telefonu…
- Buuuuuu…….. Buuuuuuu…… Buuuuuuuu
Nie odpowiada
- Ufff
Ulga przeleciała przez myśl, że udało się nie dodzwonić. Tylko, po co dzwonić jak się cieszy człowiek, że się nie dodzwonił. Bzdura! Kolejne ogłoszenia coraz więcej śmiałości. Hmmm wolno sączony drink z lodem. Wódka, cytryna, pomarańcz, mięta, kulka pieprzu i oczywiście lód plus woda sodowa.
Kolejny numer telefonu powoli wklepywany do telefonu i kolejne odprężenie. I ta myśl
- Chyba to wszystko lipa skoro nikt nie odbiera pewnie to wszystko tylko jakieś oszukaństwo.
Godziny mijają robi się naprawdę późno. Kolejne ogłoszenie i już całkiem śmiało czując, że i tak nic z tego. Telefon dzwoni…
- Buuuuu…..Buuuuuuuu…
- Halo
 
I nagle głos ugrzęzł w gardle. 



Zdjęcie
kilerowdwoje
01 wrz 2017 10:55

@Damian85 ... tak na początek jako jakaś forma rozpoczęcia.

Jak dla mnie bomba, i już mam gdzieś resztę osób, co może podsmiechuje pod nosem z takich blogów. Ale wrażliwe osoby, lub nieśmiałe czasami niepotrafia wyrazić lub przelać uczucia na formę pisana. Szacun, jesteś The Best.

Październik 2017

N P W Ś C P S
1234567
891011121314
1516 17 18192021
22232425262728
293031    

Ostatnie komentarze

aktywnych użytkowników

użytkowników, gości, anonimowych

Tagi



    Krawcowa XXL Lublin - Ubrania dla puszystych